Dziecko a domowe zagrożenia
Autor: Admin dnia January 16, 2010
Choć zawsze staramy się, by nasze dziecko miało zapewnione w każdej sytuacji jak najlepszą opiekę, to jednak czeka na nie mnóstwo domowych niebezpieczeństw. Mówi się, że małe dziecko to mały kłopot, a duże ? duży. I rzeczywiście tak jest.
Dopóki nasze maleństwo leży sobie grzecznie w łóżeczku wymachując rączkami i patrząc jedynie na wirujące postacie z karuzeli możemy zostawić je na chwilę w tym łóżeczku bez obaw, że zrobi sobie krzywdę. Co innego, gdy maluch zaczyna już próbować siadać, raczkować czy też wstawać. Raczkujący maluch chce poznawać świat i otaczające go przedmioty. Zatem z zaciekawieniem bierze wszystko, co tylko znajdzie na podłodze do buzi. Niezależnie od tego, czy to będzie upuszczony herbatnik, czy też włos naszego psiaka, których na podłodze jest strasznie dużo. Na takiego malucha czekają dziesiątki niebezpiecznych bakterii.. Proponuje się umieszczenie w pobliży rodzica obszernego kojca, by dziecko mogło bezpiecznie się w nim bawić. Co nie oznacza wcale, że naszemu maluszkowi nie wolno pobawić się z psem. Udowodniono, że kontakt ze zwierzętami domowymi na dziecko wspaniały wpływ.
Na malca stawiającego pierwsze kroki czeka jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Z pewnością chętnie będzie chciał włożyć paluszki do kontaktów. Dlatego właśnie należy je odpowiednio zabezpieczać. Dodatkowo trzeba też montować specjalne suwaki w szufladach – by dziecko nie przycisnęło sobie przypadkiem paluszków. Przydadzą się także ograniczniki na drzwiach. Cóż. Przy małym dziecku trzeba mieć po prostu oczy dookoła głowy – nie ma innego sposobu na to, by uchronić go przed domowymi niebezpieczeństwami.
Musisz się zalogować aby móc komentować.




